Kwinto (Jan Machulski) wychodzi z więzienia po kilkuletnim wyroku, na który został skazany po wspólnym szwindlu z Kramerem (Leonard Pietraszak). Dawny wspólnik chce zadośćuczynić Kwincie wypłacając mu pieniądze, na które się nie zgadza. Ponadto okazuje się, że Kramer za zrabowane wspólnie z Kwintą pieniądze założył dom bankowy, pod przykrywką którego kontynuuje przestępczą działalność. Ofiarą Kramera padł przyjaciel Kwinty – Tadeusz Rychliński (Tadeusz Proć). Stanowi to motyw zemsty, której Kwinto dokonał wraz z Duńczykiem i dwoma „Szopenfeldziarzami” (Jacek Chmielnik i Krzysztof Kiersznowski). Polegała ona na obrabowaniu kasy Kramera, przy jednoczesnym upozorowaniu włamania właściciela, który ląduje w więzieniu.
W jednej z początkowych scen dwójka „Szopenfeldziarzy” pragnie przechwycić Kwintę wychodzącego z więzienia. Ten jednak umyka im wsiadając do dorożki. Oni chcą nawiązać kontakt ze słynnym kasiarzem i czatują na niego w bramie (w scenie widoczna brama przy ul. POW 26) (zdj.1 i 2)
W dalszej części filmu Kwinto nie mając gdzie się podziać wynajmuje pokój w hotelu, który w filmie gra siedziba Łódzkiego Zakładu Energetycznego przy ul. Tuwima. (Zdj.3 i 4)
Kwinto dowiedziawszy się o śmierci swojego przyjaciela Tadeusza, udał się na cmentarz, aby odwiedzić jego grób. Po wyjściu z nekropolii czekają na niego Szopenfeldziarze, w kadrze widoczna jest brama i ogrodzenie Starego Cmentarza na ul. Ogrodowej. (Zdj.5 i 6)
W kulminacyjnym momencie filmu Kramer zostaje zaproszony do Natalii (Elżbieta Zającówna), która ma za zadanie go uwieść. Kiedy prosi go o rozpięcie naszyjnika, ten zostawia na nim odcisk palca. Dziewczyna przedmiot mający posłużyć w spisku wyrzuca przez okno, pod którym czeka już Moks (Jacek Chmielnik). Cała scena ma miejsce w bramie kamienicy na ul. Narutowicza 93. (Zdj.7, 8 i 9). Plener ten można rozpoznać również w dalszej części filmu, gdy komisarz Przygoda (Józef Para) przywozi Kramera, aby potwierdzenić jego alibi (Zdj.10). W scenie widoczny jest także fragment parku im. J. Matejki. (Zdj.11)
W końcowej scenie Kramer wysiada z samochodu policyjnego i jest prowadzony do sądu. Akcja dzieje się na placu gen. H. Dąbrowskiego, a budynek sądu „zagrał” sam siebie. (Zdj.12)














